sobota, 11 kwietnia 2015

Koszmar minionego tygodnia-Dready na głowie

Witam serdecznie!
W końcu mogę stwierdzić, że wracam do żywych. Ten tydzień stanowczo zapamiętam na długo. Przez siedem bitych dni i nocy utrzymywała sie u mnie goraczka 40-42 stopnie. Doszło do odwodnienia organizmu i niedożywienia, ponieważ organizm odrzucał  nawet wodę :(
Tak wyglądają skutki pracy w szpitalu : 


Naprawdę  najgorsze chwilę w moim życiu, gorsze niż wypadek , gdzie połamałam sobie połowę kregów, żebra i inne. Ehh , ale może opowiem co stało sie z wlosami.... Z powodu wysokiej temperatury potrafiłam być kilkakrotnie w ciagu jednej godziny we wannie z lodowatą wodą, a potem w łożku z mokrymi wlosami :(
Tydzień leżałam tak , bez rozczesywania, w rozpuszczonych włosach. 
Próbowałam je rozczesac dwa dni, w końcu sie udało. Pół włosów na głowie nie mam, wypadło dużo podczas rozczesywania, ale samoistnie wypadły do łóżka, podobno były zbierane kępy aż łzy lecialy :((  



To już była końcówka rozczesywania :(
 
 
Zaczesałam włosy w kucyk, dziwie sie że jest taki cieniutki :( wcześniej nie mogłam ich wogóle dobrze związac :(
Po takiej cieżkiej chorobie na pewno będą się sypać jeszcze długo, tym bardziej, że jestem na wysokich dawkach antybiotyku :(( 
Wcieram Jantar na noc, a w ciągu dnia będę je codziennie olejować mieszankami indyjskimi przez cały miesiąc, by odrosły :((

Możecie coś doradzić w takiej sytuacji??




Szukaj na tym blogu

Strona glówna