czwartek, 21 maja 2015

L'biotica Biovax Glamour Diamond Intensywnie regenerująca maseczka do włosów Minerały & Diamenty - recenzja


Hej :)

Jesteście ciekawe jak zadziałała na mnie L'biotica Biovax Glamour Diamond Intensywnie regenerująca maseczka do włosów Minerały & Diamenty?

Czy podbiła moje serce, możecie przeczytać już za moment :)



Otóż  miałam okazję przetestować maseczkę L'biotica Biovax Glamour Diamond, dlatego po skończeniu opakowania postanowiłam napisać kilka słów na jej temat. Co prawda, maseczka starczyła mi zaledwie na około sześciu aplikacji, ale zdążyłam sobie wyrobić zdanie na jej temat.
Maseczka ta była pierwszą, którą przetestowałam z tej linii, nigdy wcześniej nie miałam okazji testowania żadnego Biovaxu. Byłą ona niespodzianką przywiezioną z Polski i nie mogłam się doczekać aż w końcu będę mogła zobaczyć efekty na moich włosach. Czy doszukałam się spektakularnych efektów?


Pojemność maseczki to zaledwie 125 ml, dlatego starałam się nakładać jej jak najmniej. Dzisiaj nałożyłam jej więcej niż zawsze , ale efekt był taki sam, niezależnie od ilości produktu, czy czasu trzymania. Maseczka zamknięta jest w malutkim plastikowym opakowaniu, a jej konsystencja i pięknie połyskujące drobinki aż proszą się o aplikację na włosy! Do tego przyjemny zapach ...

Skład :
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Diamond Powder, Magnesium Chloride, Potassium Chloride, Aluminum Chloride, Zinc Chloride, Copper Sulfate, Manganese Chloride, Sodium Chloride, Lysine, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betain, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Calcium Aluminum Borosilicate, Silica, Tin Oxide, C.I. 77891, C.I. 61585, Hexyl cinnamal, Benzyl Salicylate, Limonene, Benzyl Alcohol.

W składzie znajdujemy : olejek migdałowy, wyciąg z henny , diamentów i minerałów.
 Nie znajdziemy sylikonów i parabenów, a także pegów, SLSów i parafiny.
Maska składa się z humektantów i emolientów i kilku konserwantów.


Od producenta:
Biovax Diamond to luksusowy preparat zawierający najdroższy wśród klejnotów – diament, w połączeniu z bogactwem odżywczych i wzmacniających minerałów, zamkniętych w intensywnie regenerującej maseczce do włosów. Najgłębiej ukryte skarby ziemi dodadzą Twoim włosom niezwykłej mocy i drogocennego blasku.

Pył diamentowy – subtelnie rozdrobniony pyłek z najcenniejszego na świecie kamienia szlachetnego nadaje włosom przepiękny, skrzący się blask i niezwykłą moc, płynącą z wnętrza tego niezniszczalnego, najtwardszego klejnotu.

Kompleks minerałów – połączenie uważnie wyselekcjonowanych, najważniejszych dla piękna i zdrowia włosów oligoelementów, niezbędnych dla ich prawidłowego wzrostu. Minerały odżywiają i wzmacniają włosy, przywracają im siłę i blask. Kompozycja biopierwiastków: glinu, cynku, miedzi, potasu, magnezu, manganu i sodu stanowi prawdziwy eliksir dodający włosom energii i utrzymujący ich prawidłowe nawilżenie.

Efekt na włosach:
- wzmocnienie i intensywna regeneracja włosów,
- włosy nawilżone i pełne energii,
- diamentowy, skrzący blask.
 

 
Co mogę powiedzieć o tej maseczce?
 
Zaczynając od plusów:
- Bardzo przyjemny zapach, utrzymujący się po zmyciu maseczki
-konsystencja jest zwarta i dobrze się aplikuje
- Zwiększa objętość
- Nadaje blask
- super nawilża skalp

Minusy:
- niewydajna
- nie wygłądza dobrze włosów i nie pozwala na lepsze rozczesywanie w znacznym stopniu

 
 Jeśli chodzi o tę maskę na pewno nie wypróbuje jej ponownie, ale chciałabym przetestować inne tej firmy np.  z proteinami mlecznymi. Takie efekty mogłabym otrzymać po zwykłej odżywce drogeryjnej, jak na maskę nie spodobały mi się efekty na moich włosach :(


Próbowałyście już tej maseczki ?? a może macie ulubiony Biovax??
 
 

niedziela, 17 maja 2015

Nidziela dla Włosów- Chłodzący olejek Amla Dabur - pielęgnacja włosów wypadających + Ampułki MATRIX BIOLAGE VOLUME




 Hej :)


 Dzisiejszą NdW zaczęłam od dokładnego rozczesania włosów TT i wmasowania w skalp i w resztę włosów  olejku Amla Dabur - chłodzącego. Tak naolejowane włosy i owinięte w folię i czepek pozostawiłam na 4 godzinki.
Po upływie czasu zmyłam olejek szamponem oczyszczającym i wmasowałam dwie ampułki MATRIX od nasady aż po same końce, pasmo po paśmie,bardzo dokładnie.
Po oczyszczaniu włosów były one bardzo szorstkie, dlatego zastosowałam aż dwie ampułki, inaczej zapewne nie mogłabym ich rozczesać.
Po godzinie spłukałam włosy chłodną wodą i pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia
Olejek chłodzący daje naprawdę niezłe efekty, mrowienie było niesamowite na głowie! Jakbym zaaplikowała co najmniej Amol na skórę głowy :) Mam nadzieje, że pobudzi to włosy do szybszego wzrostu, a co najważniejsze - zahamuje całkowicie ich wypadanie!
Olejek nakłada się bardzo przyjemnie ponieważ ma płynną konsystencję, a zapach typowy dla orientalnych olejków.  Receptura olejku oparta jest na ziołach, wyciągach roślinnych i minerałach, zawiera amlę, miętę i drzewo sandałowe. Olejek jest przeznaczony dla wypadających włosów, z jakimi się teraz niestety borykam. Olejek do pielęgnacji włosów działa przeciwstresowo, zapobiega wypadaniu włosów, pomógł mi nawet z bólem głowy. Pobudza komórki włosów i mieszków włosowych do szybkiego wzrostu. Poprawia gęstość, elastyczność włosów i zwiększa odporność na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Nabłyszcza i odżywia włosy nie przetłuszczając ich. Włosy po pierwszym zastosowaniu były bardzo błyszczące, ale obawiam się, że za długo trzymałam go na całych włosach, ponieważ po umyciu szamponem były strasznie suche i splątane !
(na pewno nie jest to zasługa szamponu, nigdy tak po nim nie miałam) Kolejnym razem potrzymam go krócej.


Jeśli chodzi o ampułki MATRIX BIOLAGE VOLUME, nie zadziałała jakoś spektakularnie, mogłabym uzyskać lepszy efekt wygładzanie odżywką drogeryjną, natomiast włosy mają o wiele większą objętość, wyglądają na bardzo grube , dlatego zakupię ich więcej : )
Efekt mógł się lekko przyćmić ponieważ miałam troszkę przesuszone włosy po olejku .
 Podobny efekt wysokiej gęstości otrzymywałam po naturalnej maseczce z siemieniem lnianym, ale nie zawsze jest na to czas i ochota, szczególnie gdy taka ładna pogoda za oknem :)




Zainspirowana naturalnie puszystym kwiatem bawełny, linia VOLUMEBLOOM dodaje włosom cienkim objęstości.
VOLUMEBLOOM CERA REPAIR dostarcza włóknom ceramidy, aby zwiększyć ich siłę oraz dodać objętości włosom. Kuracja, wzbogacona o ekstarkt z bawełny, dodaje delikatnym włosom siły i zdrowego wyglądu, którego potrzebują.




Z powodu problemów ze zrobieniem zdjęcia, nie udało mi się uchwycić efektów, ale postaram się Wam, gdy tylko będę mogła,  powiedzieć coś więcej na temat tych produktów.

Używałyście może tego olejku ? Zadowolone jesteście ?

Pozdrawiam :)
 




poniedziałek, 11 maja 2015

Niedziela Dla Włosów- maska drożdżowa z olejkiem rycynowym i witaminą E + maska biovax - na porost włosów






 Niedzielę dla Włosów udało mi się skończyć wczoraj, ale dopiero dzisiaj mam chwilę, by o tym napisać.
W końcu zdecydowałam się zastosować drożdże na całe włosy! Nie żałuje!

Jak przygotowałam swoją maseczkę?

Do miseczki wlałam łyżkę olejku rycynowego, trzy ampułki witaminy E i pół kostki drożdży, wszystko dokładnie wymieszałam i dołożyłam jeszcze trochę naturalnej odżywki, by lepiej się nakładało ...

Tak przyrządzoną maseczkę nałożyłam dokładnie na skalp i wykonałam masaż, resztę nałożyłam na długość. Potrzymałam wszystko ponad godzinkę po czepkiem i turbanem i zmyłam dokładnie szamponem.
W trakcie mycia czułam zapach drożdży, ale po wysuszeniu nie był już on tak wyczuwalny.
Po umyciu włosów nałożyłam obficie maseczkę Biovax- Diamond na pół godziny i po dokładnym zmyciu wysuszyłam włosy chłodnym nawiewem.


Efekty:

Byłam bardzo zadowolona, włosy są usztywnione, gładkie i błyszczące i w końcu się nie strączkują :)
Nie wypada ich tak dużo podczas mycia.
Moje włosy polubiły się z proteinami, postaram się dostarczać im ich więcej, a drożdże to dobra alternatywa dla tych, którzy walczą o szybszy wzrost włosów. Ja wole  jednak drożdże stosować zewnętrznie.

niedziela, 3 maja 2015

Niedziela dla Włosów- Okład z świeżej pokrzywy i olejku rycynowego.




 W ten piękny Maj, zachęcam wszystkie do zgromadzenia zapasów pokrzywy, zarówno do picia, jak i do wcierania. Ja swój ogromny bukiet z pokrzyw dostałam od TŻ zamiast kwiatów i to było dla mnie niemałe zaskoczenie, że słucha moich paplanin i wiedział co mnie ucieszy! Mam nadzieje, że ta niespodzianka sprawdzi się na moich włosach tak dobrze jak olejek Amla Dabur, który także był niespodziewajką.



 
Co zrobiłam z pokrzywą?
 
Najpierw powycinałam liście i wyrzuciłam łodygi. Dokładnie umyłam. Pokrzywa została zerwana w idealnym miejscu ,  dlatego nie musiałam jej myć w bardzo gorącej wodzie, zrobiłam to w letniej, ale nie chłodnej.
Pierwsze co postanowiłam zrobić to zaparzyć ziółko i zabrałam się za przygotowywanie naturalnej maseczki na skórę głowy, mam wielką nadzieje, że wpłynie ona na szybszy wzrost włosów, a jestem nawet przekonana, że to zdzaiała! Dlaczego ?
Od 20 dni codziennie pije herbatkę pokrzywową i przyspieszyła mi ona o połowę wzrost włosów! Taka naturalna powinna zadziałać lepiej :)
Część pokrzyw już się suszy, a jeszcze przygotowałam wcierkę, za którą będę musiała poczekać około 2 tygodni.
 
 
Jak wykonałam okład na skórę głowy ?
 
 
Wrzuciłam około 7 dużych liści i zalałam wrzącą wodą, pozostawiłam do ostygnięcia pod przykryciem. Po ostudzeniu zblendowałam całość (liście i napar) i dodałam 2 łyżki stołowe olejku rycynowego.
Po zmiksowaniu wyglądało to tak :
 
 
Mieszankę wmasowałam dokładnie w skórę głowy, a resztę naolejowałam olejkiem łopianowym ze skrzypem polnym i pozostawiłam pod czepkiem i turbanem na godzinkę.
Z początku czułam, że dzieje się coś na głowie, mrowienie nie dawało spokoju przez pierwsze pare minut i później ustało. Po zmyciu nałożyłam jeszcze naturalną odżywkę TRESeme na włosy i zmyłam po 15 minutach.
 
Czego możemy się spodziewać po takim okładzie?
 
Na pewno włosy będą się ładnie błyszczeć! Mieszanka pozostawiła skórę głowy bardzo świeżą , za efektami będziemy musiały poczekać troszkę dłużej.
Długość włosów wygładzona i taka jak lubię, czyli zdyscyplinowana.
 
 
 
Co Wy myślicie o pokrzywce do picia  ?
Teraz jest najlepszy czas na zbiory !
 
 
 
 
 
 
 
 
 

sobota, 2 maja 2015

Podsumowanie miesiąca- Kwiecień

Niemożliwe stało się możliwe...


Hej,


 To już trzecie podsumowanie miesiąca, a co za tym idzie ? Trzy miesiące świadomej pielęgnacji za mną, zapraszam na prezentację efektów, jakie udało mi się osiągnąć przez ten czas :)


Marzec był dość wybuchowym miesiącem, jeden tydzień pielęgnacji uleciał mi z powodu choroby :(
Tutaj możecie zobaczyć jak choroba wpłynęła na ich wygląd KLIK

Najważniejszym osiągnięcie w tym miesiącu jest przyrost, 1 cm to dla mnie bardzo dużo, zważywszy na wcześniejsze zaledwie 0,5 cm
Szybszy wzrost zawdzięczam codziennemu wcieraniu Jantaru, który również przyczynił się do bujnych babyhairs,  z czego jestem dumna.  Pomógł mi w zagęszczeniu łysiejących zakoli.

Pielęgnacja niezmiennie polegała na olejowaniu włosów co drugi dzień (zgodnie z ich myciem), maskowaniu , odżywianiu, zabezpieczaniu, delikatnym traktowaniu.
Jeśli chodzi o oleje, stosowałam resztkę Amla Dabur. Sesa, kokosowy, rycynowy, łopianowy ze skrzypem polnym.
Odżywki: TRESeme natural, Loreal, Dove
Maski: Biovax, Dove
Wcierki:Jantar
Plukanki: Raz zastosowałam płukankę pokrzywowo-szałwiową
Suplementy: Pokrzywa+szałwia dwa kubki dziennie
Inne: Sok z aloesu, mąka ziemniaczana, vitamina E


Włosy w tym miesiącu zostały podcięte maszynką, straciły 1 cm. Dużo ich wypada podczas mycia i rozczesywania.
Miesiąc czasu testowałam nową szczotkę firmy Elite, tutaj macie recenzje KLIK , okazała się totalnym niewypałem i porozdwajała mi końcówki, włosy do ponownego podcięcia za miesiąc!
Powróciłam do TT i nie zamierzam już testować innej szczotki!
Dodatkowo moim absolutnym hitem jest mąka ziemniaczana, którą w końcu kupiłam i zastosowałam. Efekty są godne podziwu, oczywiście tylko do ostatniego mycia.
Udało mi się zwalczyć nadmierne przesuszenie. Sądzę, że pomógł mi w tym sok aloesowy, chociaż użyłam go dwa razy w stosunku 1:1 z wodą i pod olej. Włosy przestały się puszyć, ale w dalszym ciągu walczę z nadmiernym ich plątaniem zaraz po rozczesaniu. Mam wrażenie, że końcówki się do siebie przyklejają i podczas gdy próbuje je rozdzielić- łamią się i rozdwajają :( Nie rozumiem tylko dlaczego tak się dzieje. Są zbyt cienkie ??

Wiecie co odwaliłam w tym miesiącu za głupotę?
 Rozgrzałam olejek rycynowy w mikrofali (był naprawdę gorący) i z pośpiechu wylałam sobie sporą ilość na czubek głowy, kompletnie zapominając, że jst bardzo gorący .... Uwierzcie mi, to było straszne uczucie. Ufff na szczęście miałam obok mgiełkę aloesową i spryskałam nią SKALP bardzo obficie kilka razy i nie miałam nawet podrażnionej skóry głowy, przez jakiś czas tylko widziałam czerwony placek.....Może lepiej nie komentujcie tej głupoty, ale chciałam Wam pokazać jak dobre ma właściwości aloes, inaczej na pewno bym miała skorupę na głowie!

To by było na tyle ...
Trochę przeszły te włosy w tym miesiącu. Człowiek chce dobrze, a tu przypadkiem sobie głowę poparzył rozgrzanym olejkiem albo powyrywał przez zły dobór szczotki :P

Tak się teraz prezentują:




Włosy na zdjeciu sa po całym dniu w koczku i jak można zaobserwować nie tworza pięknej tafli jak po rozczesaniu, tylko Pozbijały sie w kolonie :(







środa, 29 kwietnia 2015

Farmona Jantar, odżywka do skóry głowy i włosów- Recenzja i zdjęcia efektów

 
Czy osławiony Jantar zadziałał na moje włosy ?
 



 Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące porost włosów, aktywny wyciąg z bursztynu, d`panthenol oraz witaminy A, E, F, H. Systematycznie stosowana poprawia metabilozm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka zapobiega rozdwajaniu włosów i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.



Jak zadziałała na moje włosy ?
 
Po dwóch tygodniach od stosowania tej wcierki, zauważyłam ogrom wyrastających małych włosków, były wszędzie!
Babyhairs wspomogły moje łysiejące zakola, tam wmasowywałam najwięcej produktu.
Odżywkę stosowałam przez trzy tygodnie, zawsze na suche włosy przed snem.
Jeśli chodzi o aplikacje tego produktu, jak dla mnie nie najlepsza! Nie potrafiłam w ogóle tego aplikować, wspomagałam się przedziałkami, ale zużywałam zbyt dużo produktu (wyzerowałam dwie buteleczki)
 
Czy przyspieszyła wzrost włosów?
Tak sądzę, w tym miesiącu urosły mi 1 cm , to dla mnie bardzo dużo. Wcześniej było to zaledwie pół i to przy dobrych wiatrach :) Na pewno je wzmocniła, przestały wypadać.
 
Na pewno wrócę do tej kuracji, daje ona super efekty, a jest naprawdę tania!
 
 
 
 
Polecam!
 
 
 
Efekty:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Co wcieracie ?
 

 

wtorek, 28 kwietnia 2015

Nowa szczotka do włosów firmy Elite. Lepsza niż Tangle Teezer?

 


Cześć Wam !


Po miesiącu z nową szczotką Elite, jestem gotowa na recenzje i już nie mogę się doczekać, kiedy wrócę do utęsknionej TT. Zapewne domyślacie się, że recenzja nie będzie pozytywna ?
Tak , macie  racje!


Po roku z czesadłem TT, chciałam spróbować czegoś nowego i zakupiłam z tej samej firmy szczotkę,
która ma metalowe kołeczki,  zapewniające łatwe, dogłębne rozplątywanie wszystkich rodzajów włosów, nawet najtrudniejszych. Dodatkowo ma w zestawie spinkę i naprawde miły dla oka design.
Po opisie wręcz idealnie dopasowana do moich włosów. Pomyślałam, że to może być udany zakup.



HIT czy KIT  ?



Totalny KIT, w życiu nie miałam gorszej szczotki do włosów (albo każda szczotka po TT będzie najgorsza)
Generalnie wogóle nie da się tym rozczesać włosów. Jest zbyt masywna, te metalowe kołeczki wogóle nie docierały do skóry głowy. Żeby rozczesać chociaż wierzchnią warstwę włosów musiałam się nieźle namęczyć! Czasami zbyt mocno ciągnęłam i połamałam końcówki, dzisiaj przy czesaniu był pełen zlew króciutkich włosków! Nigdy więcej, szczotka ląduje w koszu! Nie zamierzam, by ktoś zrobił sobie nią krzywdę!
Żeby uniknąć paranoi, podsunęłam szczotkę trzem moim koleżankom i żadna z Nich nie musiała nawet komentować, szczotka zostawała we włosach ! Katastrofa !



Co podkusiło mnie do wypróbowania tej szczotki ?
 
 
 
Krótko mówiąc - przypadek :)
Na spotkaniu rodzinnym pokazałam TT siostrze, która mi go zabrała ze sobą i powiedziała, że w życiu nie widziała takiej dobrej szczotki. Po powrocie musiałam zakupić nową, ale w sklepie pomyślałam, że fajnie byłoby wypróbować coś innego i przyjść do Was z recenzją, oto i ona :)



Warto byłoby wtrącić parę groszy na temat mojej ulubionej szczotki , należy jej się!

Co do szczotki TT, żałuje bardzo, że nie odkryłam jej wcześniej! A jednak bardzo długo wzbraniałam się przed kupnem ponieważ nie wierzyłam pochlebnym opiniom, jak taka mała szczotka mogłaby poradzić sobie z moimi problematycznymi włosami ?
Jutro biegnę  czym prędzej do sklepu po ten absolutny Hit! Świetnie mi wygładza włosy, rozczesuje supełki bez problemu i przede wszystkim nie ciągnie!
Miałam kilka zastrzeżeń do tej szczotki, jednak nie są one zgodne z prawdą. Jeśli stosujemy odpowiednią pielęgnację i nie szarpiemy nią włosów, nie powinna Nam zaszkodzić.
Ja zawsze rozczesuje partiami, delikatnie. Tak, by wszystkie włosy były skrupulatnie rozczesane i wygładzone. Wtedy daje najlepsze efekty :)



Bezspornie najlepsza szczotka !

Czy któraś z Was stosuje inną szczotkę niż TT/naturalną?


Pozdrawiam :)



Szukaj na tym blogu

Strona glówna