niedziela, 1 marca 2015

Niedziela Dla Włosów

Hej ;)


Moja niedziela dla włosów była dzisiaj dość długa. Na noc położyłam olejek Sesa na końcówki i lekko na reszte włosów, w skalp wtarłam Jantar. 

Dzisiejszego dnia nałożyłam bardziej skrupulatnie olejek Sesa na jeszcze dwie godzinki. 
Po dwukrotnym oczyszczeniu włosów, nalożyłam odżywke keratynową pod czepek i ręcznik na około 1,5 godziny

W połowie czasu podsuszyłam włosy suszarką z ciepłym nawiewem
Podczas spłukiwania włosy były super wygładzone i delikatne
2. W obawie przeproteinowania włosów, nałozyłam odżywkę na około 2 godziny, dr Organic 

Po spłukaniu czułam jak są mega szorstkie, zupełnie jakbym oczyściła je z 5 razy :o dlatego wmasowałam odrobine odżywki keratynowej i spłukałam po 10 minutach, włosy odzyskały trochę gładkość ...
Podsuszyłam troszkę suszarką i pozostawiłam do wyschnięcia.

Efekt:

Bardzo wygładzone włosy, mięciutkie, także efekt wow, brakowało mi protein.



Podsumowanie miesiąca -Luty


Na początek podsumowania chciałabym pokazać Wam i także sobie, jak wyglądały moje włosy przed świadomą pielęgnacją :

Zdjęcie zostało zrobione 22 Lipca 2014
Wykonane iPhonem 4 , może dlatego jakość nie jest najlepsza, ale oświetlenie jest naturalne. 

Nie będę opisywać co przeszły moje włosy, zrobie to w mojej włosowej historii, będzie co oglądać i czytać. Same widzicie, że były w ciężkim stanie, w międzyczasie zostały trzy razy wyrwane siłą (przemoc) 
Na zdjęciu Widzicie odrost po 7 miesiącach, aż w Grudniu nie wytrzymałam .... 

Zdjęcie zrobione 8/12/2014 kiedy sama je zafarbowałam, jeszcze przed świadomą pielęgnacją ...
Czekam na Wasze komentarze ...



Zapomniałam i wiele wylądowało w koszu...









Jak wyglądają teraz:

Zdjęcie zrobione 26 Lutego 2015
Wykonane iPhonem 6, dlatego jakość jest już dużo lepsza. Bez lampy błyskowej, w sztucznym oświetleniu 
Efekt po miesięcznej świadomej pielęgnacji!
Wcześniej nakładałam tylko olej kokosowy, na bardzo brudne włosy, co wzmagało ich wypadanie, odrzuciłam SLSy, a włosy sypały się garściami i były coraz gorsze, zwrot akcji nastąpił gdy zaczęłam czytać włosowe blogi, jedne z pierwszych to były Anwen, BlondHairCare, Eve, Sophieczerymoja, Dzika Wózkowa, przeczytałam je od deski do deski i wszystko się zaczęło
 ( tutaj można zobaczyć moją przemianę ->
http://lovelyhairtherapy.blogspot.co.uk/2015/02/goldwell-moja-przemiana.html?m=1 )
 
Moja pielęgnacja w Lutym:
(Codziennie robiłam notatki włosowe )
-oleju kokosowego użyłam 9 razy, zawsze na sucho, przed myciem, minimum na 1-3h 
-4 razy emulgowałam olej
-1 raz użyłam olejku arganowego na całe włosy, na noc
-8 razy, z czego 3 podwójnie, umyłam włosy agresywnym szamponem :/
- 6 razy, z czego raz podwójnie umyłam włosy delikatnym płynem Johnsons baby
-3 razy maska drożdzowa na skalp
-4 razy wypiłam napój drożdżowy (źle sie po tym czułam ;(( )
-1 raz wykonałam peeling cukrowo-cytrynowy
-1 raz płukanka cytrynowa
-1 raz płukanka kawowo-herbaciana
-10 razy odżywka Garnier AiK
-5 razy odżywka keratynowa Glisskura lub TRESSemme
-1 raz maska loreal 
-3 razy olejowanie olejkiem Parachute Ayurvedic, minimum 2-4 h
-3 razy maseczka lniana na całe włosy
-2 razy olejek Sesa całościowo na całą noc , kilka razy na same końce na noc
-1 raz laminowanie żelatyną
-1 raz odżywka dr. Organic moroccan Argan Oil
- 10 kubków napoju lnianego 
-8 razy wtarłam Jantar (dwa razy dziennie)
Codziennie zabezpieczałam końce i wiązałam włosy w koczka -ślimaczka na noc


- 6 razy wysuszyłam naturalnie włosy i 8 razy rozczesałam na sucho
- 6 razy wysuszyłam suszarką z ciepłym nawiewem i 4 razy rozczesałam na mokro

Tak to wszystko wyglądało, od 17 Lutego stan włosów zaczął wyraźnie się poprawiać , przez zmiane oleju kokosowego na mieszanki indyjskie, maseczke z siemia lnianego , używanie delikatnego szamponu i szczotkowanie włosów szczotką z naturalnego włosia,  to w większości miało największy wpływ, a także naturalna odżywka nawilżająca dr. Organic, po jednym użyciu juz mi bardzo nawilżyła włosy :))
Na pewno nie wróce do oleju kokosowego, a do drożdży podejdę jeszcze raz po kuracji z Jantarem :)


Jeszcze raz na koniec porównanie:

Widzicie różnice?? :p



 






czwartek, 26 lutego 2015

Dr. Organic- odżywka do włosow, naturalna + zdjecie moich włosów

Witam :)

Znalazłam dzisiaj w galerii okazały sklep z naturalnymi produktami, bardzo sie ucieszyłam, nie będę musiała zamiawiać wielu niebłahych produktów z ebay :)
W moje oczy od razu rzuciły sie lecznicze szampony i przewyborne odżywki, wiele innych suplementow, vitamin, protein.
Moje oczy dojrzały nawet żel aloesowy i sok , także przy kolejnej wizycie na pewno zrobie większe zakupy , póki co mam do przetestowania 3-tygodniową kurację z Jantarem, miesięczną z siemieniem lnianym -wewnętrznie i zewnętrznie w postaci maski na skalp i włosy, a także olejek orientalny Sesa, do mojej kolekcji jeszcze wiele brakuje, ale małe sprawy bywają monumentalne dla Naszej pielęgnacji, takimi sprawami są np:
*czesanie na sucho szczotką naturalną (delikatnie)
* związywanie włosów na noc (suchych)
*mycie delikatnym szamponem
* uzywanie odżywek i masek
*olejowanie
*uzywane gumki powinny być bez metalowych dodatków
*zabezpieczanie końcówek codziennie
*robienie domowych maseczek i uzywanie wcierek i płukanek :)

Takie male , proste sprawy, a takie majestatyczne i elitarne dla Naszych włosów!

Co znalazłam zdrowego dla swoich włosów:



Jest to odżywka dr. Organic, marokański olejek arganowy, odżywka jest nawilżająco-wygładzająca, potrzebowałam czegoś typowo nawilżającego, może moje końce troszkę odżyją :)

Jak wygląda skład:


Dawno nie widziałam tak fenomenalnego składu! 
-olejek arganowy
-ekstrakt z arganu 
-sok z liści aloesu
-oliwa z oliwek
-ekstrakt z owocu pomarańczy
-olejek goździkowy
-olejek geraniowy 
-olejek ze skórki cytryny
- olejek paczulowy
-olejek z liści cynamonu
-olejek z drzewa różanego
-olejek z dzikiej mięty
-olejek ze skórki mandarynki
-ekstrakt z owocu wanilii
-olejek z mięty zielonej
-ekstrakt z drzewa kiełbasianego (kigelia)
- ekstrakt z Kwiatów Roselle
-ekstrakt z baobabu
-witamina E

11 olejków, 6 ekstraktów, sok aloesowy i witamina C, cóż za pełen majestatu skład! 
Nie zawiera parabenów, SLS-ów, aromatów, środków konserwujących, ani żadnych sztucznych barwników

Zapach:
Ja czuje kasztany i plombe jak u dentysty, może lekko paste do mycia zębów , nie jest to jakaś przewyborna woń, ale da sie przeżyć , zobaczymy jak zadziała :)

Krótko od producenta:
Odbudowująca odżywka do włosów, skomponowana wyłącznie ze składników pochodzenia naturalnego. Przeznaczona jest dla osób z przerzedzonymi, przesuszonymi i wypadającymi włosami. Organiczny, marokański olejek arganowy jest niezwykle bogatym źródłem witamin, przeciwutleniaczy i kwasów tłuszczowych, co w połączeniu z mieszanką aktywnych biologicznie i organicznych składników nawilżających skutecznie odbudowuje, nawilża i nadaje blasku zniszczonym włosom. Doskonale odżywia włókna skóry, przenikając głęboko w rdzeń włosa. Ta wyjątkowa odżywka sprawia, że Twoje włosy będą lekkie, gładkie i tryskające energią.


Konsystencja przypomina bardziej maske, jest ciężkawa i namiętnie gęsta, na włosach rozprowadza sie dobrze i jest wydajna , a lubie nie żałować produktu :)


Coś nowego:


Dokupiłam do swojego zestawu dobrotliwe gumeczki do wlosów, są bardzo elastyczne i mięciutkie, od dziś koniec z niewygodnymi gumkami z metalowymi dodatkami, małymi kroczkami idziemy do przodu :* 

I nowy szampon:

Małe dzisiejsze szaleństwo, a teraz czas na efekty

Zmyłam delikatnym szamponem, naolejowane włosy olejkiem Sesa, z duzym naciskiem na końce (olejek trzymałam całą noc)
Odżywka marokańska  trzymana prawie dwie godziny, po zmyciu, wmasowałam sporą ilość odżywki keratynowej, TRESemme na 20 minut, ponieważ bałam sie jak moje włosy bedą wyglądały bez SLS-ów, chociaz gdy spłukiwałam dokładnie naturalna odżywke, włosy były jakieś wygładzone, jakby naładowane sylikonami

Oto moje włosy:

Jak dla mnie kapitalny efekt, nigdy nie miałam tak gładkich i miękkich włosów, blyszczą zdumiewająco, rozczesały sie bez żadnych problemów, zapewne dobrze sie nawilżyły, końce nie wyglądają na przesuszone, natomiast jeszcze czuje, ze potrzebują nawilżenia, by dorównać reszcie...zapach na włosach jest nawet ładniejszy niż prosto z buteleczki plastikowej :)

Szczerze polecam ten produkt i na pewno kupie serie innych odżywek :)
 

Używałyście dr. Organic???




środa, 25 lutego 2015

Włosowe nowości- wcierka Jantar i olejek Sesa

Witam :)

Dziś w mojej skrzynce pojawił sie dlugo wyczekiwany Jantar, codziennie z nadzieją zaglądałam do skrzynki przez trzy tygodnie

Tak wyglada:

Zwróciłam uwagę na starą recepture, gdyż naczytalam się,  że nowy skład nie daje juz tak spektakularnych efektow 
 
Buteleczka prezentuje sie w ten sposob:

Krótko o tym , co obiecuje producent:
Odżywka stworzona dla potrzeb wlosow cienkich, slabych, delikatnych i zniszczonych.
Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost wlosow: Trichogen , Polyplant Hair, aktywny wyciąg z bursztynu oraz vitaminy A, E, F i d-pantenol
Podobno hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie
Systematyczne stosowanie poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek wlosow, regeneruje i łagodzi podrażnienia.
Włosy stają sie wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia.
Chroni włosy przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca! 



Mam nadzieje, ze jedyne 100 ml starczy mi na calą kuracje, czyli na trzy tygodnie, wedlug zaleceń producenta, w razie czego pod koniec tygodnia powinna przyjsc paczka z Polski, a wraz z nią, między innymi Jantar, olejek rycynowy, zioła, vitaminy i inne pierdoły lecznicze ;)

Korzystajac z okazji, gdyż dziś mam dzień wolny, wmasowałam dokladnie odzywke w skalp i związałam wlosy w koczka-slimaczka , czekam za efektami :)

Jak zamierzam stosowac wcierke:
Będę wmasowywac ją codziennie rano i na noc, przez trzy tygodnie, metodą dowolną, póki co, wylewanie na dłoń i wmasowywanie palcami mi odpowiada :) 

Pierwsze wrażenie z wcierką:
Zapach jest niewątpliwie bardzo mily, podobny do perfum dla starszych Panow :p
Konsystencja wodnista, po nałożeniu na skalp i dokładnym masazu, poczułam cos jakby pieczenie i miejscami swędzenie ( może coś się już tam ruszyło, kto wie) 
Zobaczymy jak będzie dalej, recenzje po pierwszej -trzy miesiecznej  kuracji bedzie mozna przeczytac także u mnie :) 
Faktycznie sprawa dozownika jest kiepska, ale mozna sobie z łatwością poradzic, wiele jest w blogosferze pomysłow na aplikacje tej wcierki :)
Wydajność jak dla mnie nie jest najlepsza, lubie nie zalowac :)

A teraz moj kolejny hit, który przyszedl wczoraj, dośćo szybko jak na zamowienie z Indii, w ciagu kilku dni znalazl sie u mnie  w skrzynce i wcale nie zawahalam sie go uzyc, oto i on, a raczej ona :) 


Kiedys mialam okazje ją wyprobowac, teraz także sprawdzila sie wyjątkowo, nałożyłam olejek na calą noc, nie moglam sie powstrzymac, mimo ze wlosy powinnam umyc dopiero jutro :)
Nałożyłam sporo, dlatego dzisiaj będę musiala zamowic wiecej tego cuda, dziala swietnie. 
Po pierwszym użyciu moje włosy są mega gładkie, nigdy takich nie mialam i co najwazniejsze, końce  nie są suche, dziala to na mnie bardzo wygładzająco i nawilżająco 

Co z zapachem?

Jak dla mnie jest typowo orientalny,  nie pszeszkadza mi, a nawet dziala uspokajająco , mogę sobie tak niuchać go na uspokojenie ;)
Po zmyciu jest praktycznie niewyczuwalny 

Opakowanie:
Dostalam olejek w plastikowym pudeleczku z gratisem, buteleczka jest plastikowa i dobrze wykonana, dodatkowo korek byl szczelnie zaklejony, by produkt nie wydobyl sie podczas transportu. Dozownik jest dosc spory, przez co wylalo mi sie troszke i zostaly mi 2/3 produktu ;p (kiedys tez tak zrobilam, dlatego uzylam tego produktu tylko raz ;()

Konsystencja jest plynno-oleista, olejek dobrze sie wchłania :)

Za conajmniej miesiac będę mogła "powiedzieć" więcej na temat tych nowości, a juz wkrótce pojawi sie moja pierwsza włosowa aktualizacja , a dokladnie za 10 dni będę mogła pochwalić sie moimi postępami i przyrostem miesięcznym :) 


Pozdrawiam, jeśli w ogóle ktoś czyta te moje wypociny :* 
Nie sklamię jeśli powiem, ze bardziej zalezy mi na kondycji moich włosów, takie bylo pierwotne załozenie i tego będę się 3mać :))

niedziela, 22 lutego 2015

Niedziela Dla Włosów

Dzis mój drugi raz z żelatyną :)
Po nieudanej próbie dwa lata temu, boję się tego zabiegu :)


Naolejowałam obficie włosy olejkiem Parachute , ponosiłam pod czepkiem 3,5 h, włosy strasznie pochłaniają ten olejek i lubią go. Zmyłam delikatnym szamponem i nałożyłam maskę z siemia lnianego na 1,5 godzinki, zmyłam to odżywką, nałożyłam żelatyne na pół godziny, zmyłam odżywką Garniera AiK i wmasowałam tę odzywkę na 15 minut. 

Super efekt, mega gładkie włosy i znowu po masce siemieniowej mają taką dużą objętosc, jutro wstawię zdjęcie :) teraz nie są jeszcze suche :( a zasypiam już.
W każdym razie polecam zarówno maskę siemieniową jak i laminowanie zelatyna ! ;) 
Edit: włosy następnego dnia, czyli dzisiaj sa obciążone, zbijają sie w kolonie, będę musiała je umyć ponownie dzisiaj ,ponieważ mam małą okazje do świętowania i powinnam wyglądać dobrze ;)
Jaki zrobilam błąd?
Za dużo wszystkiego, mycie odżywką , później trzymanie odżywki, wydaje mi się,  że to przyczyniło się najbardziej do przeciążenia ;( 

I niedziela dla mnie, cały dzień nie miałam czasu jeść więc podjadłam na noc 

Zmiksowane dwa banany z mlekiem, jogurcik z jabłuszkiem i cynamonem i pomarańcza, troszkę witamin nie zaszkodzi , po 8 dniach w pracy przydało się , na szczęście jutro mam dzień wolny ;* raz w miesiącu można odpocząć :)


piątek, 20 lutego 2015

Szczotka z naturalnego wlosia


Hej ;)

Dzisiaj mialam wolna chwilę po pracy więc poszlam specjalnie po szczotke z naturalnego wlosia :) 

Prezentuje sie tak:


Czy jestem zadowolona z pierwszego uzycia szczotki:

Powiem tak i nie, zaczne od pozytywow , mianowicie..
Szkotka dogłebnie przenika moje wlosy i masuje skore glowy, nie szarpie, zaden wlos mi nie wypadl podczas czesania, nie jest ciężka i wygodnie trzyma sie ja w dloni, w koncu mam szczotke z raczka, co ulatwia trzymanie, TT czesto wypada mi z dłoni :(

Co do negatywow:
Nie wiem czemu, ale włosy strasznie sie pusza przy końcach , a także elektryzuja, najlepiej gdy uczesze je szczotka naturalna, a potem przejade jeszcze moim ukochanym TT, tego bede sie trzymać póki co, najwyraźniej moje wlosy sa w dalszym ciagu przesuszone (mowa tylko o końcach na szczęście!) 

I mały dodatek na koniec, spodobała mi sie i pomyślałam, że torebek nigdy za mało :))) 


:*




wtorek, 17 lutego 2015

Nowe włosowe specjały ;)

Tak wygląda mój dzisiejszy zakup, udało  mi się kupić siemie lniane w sklepie polskim, ale do końca nie wiem czy mielone jest lepsze... Wlaśnie wypiłam jeden kubek, za miesiąc będę mogła napisac, co dobrego to przyniosło :)
Olejek Parachute kupiłam w sklepie indyjskim, jest tam sporo do wyboru, tym razem postawiłam na mieszańca, mam dosc zapachu kokosowego! Ten też ma go w składzie, ale na ostatnim miejscu. Po 4-ech miesiącach stosowania oleju kokosowego, robi mi sie niedobrze na jego myśl, serio :(

Sklad olejku:
Amla (amalaki) 12,50g
Ghritakumari (kumari) 6,25g
Mehendi (madayantika) 2.50g
Nagarmotha (mustak) 2.50g
Methi (methika) 1,25g
Sugandhit Dravya 0,85g
Coconut oil/excipients Q.S

Co dziś zrobiłam:

Nałożyłam nowy olejek na skalp i cale włosy, bardzo miło sie nakłada, nie jest taki ciężki jak kokosowy i szybko sie wchłania, zajęło mi to naprawdę dużo mniej czasu niż przy kokosowym.
Zmyłam po godzinie delikatnym płynem Johnson's i nałożyłam wcześniej przygotowaną maseczke lnianą (zalałam dwie łyżeczki siemia gorącą wodą i dolałam dwie łyżki indyjskiego olejku)
W trakcie spłukiwania czułam , że moje włosy są miekkie jak po odżywce, nałożyłam jeszcze na włosy odżywke garniera AiK, a raczej tylko wmasowałam i spłukałam, byłam tak zmęczona ... Musiałam włosy podsuszyć suszarką, we włosach pozostały resztki, właśnie patrzę na nie w pracy, ale czego nie robi sie dla dobra włosów, kok na czubku i pracujemy ;))
Nie bede już na siłę tego robić, bo później sa takie efektu własnie, w pośpiechu to sobie można ... Banana zjesc na śniadanie , jak miało to miejsce rano , mam chwilę przerwy w pracy więc postanowilam dodac wpis, po pracy chciałabym sie położyć spac, nie będę dzisiaj w nocy już nic tworzyć na glowie, jedynie wypije kubek siemienia i elo ;)) 

Podsumowując - moje włosy sa wygładzone, jak na robienie tego wszystkiego w pośpiechu efekt jest naprawdę dobry, wyczesałam włosy następnego dnia i są bardzo gładkie i odbite od nasady, efekt jest super!
Polecam   

Szukaj na tym blogu

Strona glówna